Autor Wiadomość
piotr
PostWysłany: Czw 9:39, 07 Sie 2008    Temat postu:

Marek72 napisał:
Hmm moze lepsze buty mieli w plecaku i co rozumiesz przez obuwie przejsciowe. I tak sie zastanawiam nad jednym kto bedzie dzielil tych turystow na tych lepszych i tych gorszych i wpuszczal ich na teren parku badz ocenial ich przygotowanie Ty czy moze jacys wolontariusze?. Ludzie sa wolni i mysle jedyny spodob aby ograniczyc glupote w gorach to dalsze propagowanie turystyki wraz z oswiata jak to robic bezpiecznie to jedyny sposob. A ograniczenia hmm w naszej polskiej mentalnosci ograniczenia i zakazy sa przeciez tylko po to aby je lamac


Podpisuję się obiema rękami hura Jak najmniej ograniczeń i zakazów. Każdy odpowiada za siebie (za nieletnich ich rodzice).
piotr
PostWysłany: Czw 9:07, 03 Lip 2008    Temat postu:

Rany Lilith! Mam nadzieję, że Twoje proroctwa dotyczące zimy jednak się nie spełnią. Większość tego towarzystwa w zimie jednak ma zakodowaną sekwencję zima = narty. I mam nadzieję, że tak już zostanie, a na szlakach będą się wtedy spotykać tylko "zakręceni wariaci" tacy jak my Laughing W innym wypadku wyjadę na stałe w Alpy Smile.
Lilith
PostWysłany: Śro 17:40, 02 Lip 2008    Temat postu:

Cytat:
Wypadek wskutek lekkomyślności i złego wyposażenia wydaje mi się wystarczająco okrutną karą.

Dokładnie Piortuś…jednak okrutnik Ciebie…
Przekonujące te Twoje kary i chyba tak zostanie, w każdym razie nic nie zapowiada radykalnych zmian w przepisach.
Jednak przyznasz, że trzeba coś z tym zrobić. Osoby wybierające się zima w gory powinny posiadać jakiekolwiek wyobrażenie o zagrożeniach jaki niesie ze soba uprawianie zimowej turystyki, rozeznanie sprzętu, umiejętność jego zastosowania , itp. Po Słowackiej stronie pomio zakazu i tak chodzą zima turyści…licząc się podwójnie z konsekwencjami wyjścia, u nas jedynie spotka ich ta kara o której piszesz
Czy lato czy zima kto ma Iść i tak pójdzie …W koncu zastanawiając się nad przepisami, to i tak przepisy które istnieją nie są przestrzegane .Czyli jeżeli jakiekolwiek zmiany nastapią, w co szczerze wątpię trzeba poważnie egzekwować wszelkie ustępstwa.
Po majowym weekendzie chyba na stronie Topru czytałam, że wycieczki szkolne, wieksze grupy wzorowo wyprowadzane były na szlaki przez przewodników….Czy faktycznie tak było i kto sprawdzał…i jakim cudem ksiądz z prawie 40 osobowa grupa ministrantów i lektorów dotarł praktycznie w okolice Czarnego Stawu pod Rysami, gdzie już nad Morskim okiem lektorzy zalali się w trupa? Zaprawde ciekawe…
Tak jak pisałam możliwe, ze niedługo Tatry i zima będą równie popularne jak latem, a rodzice będą brali pociechy na sanki na Świnice. Sam widzisz jak zmienia się klimat samego Zakopanego, górale żyja z turystów, jeżeli turyści są wymagajacy to lepiej, a najlepiej żeby duzo pieniędzy przywozili….Myslisz ze z czasem i nie będą chcieli „gór” zmienić żeby były bardziej wygodniejsze dla tych wymagających?

Podsumowując, zostaję przy Twoim sposobie karania niefortunnych turystów, ale co zrobic z tymi przygotowanymi, niekiedy profesjonalistami którzy ulegaja wypadkom? Na nich ta blada elita nie mająca pojecia o górach , która zna je z Internetu albo była na Krupówkach i
ew. nad Mokiem zwala cała winę posądzając o nierozsądek i okradanie z pieniędzy ? - bulwersujace są komentarze do takich wypadków, albo prowokacja, albo całkowite zatracanie i głupota ludzka. Przypadek Hajzera, kara za poruszanie się poza wyznaczonym szlakiem…, przecież posiadał uprawnienia – zatkanie ust tym którzy otwierają je w najbardziej nieodpowiednim momencie?. Gdzie reszta ukaranych za podobne wypadki ? , tych którzy faktycznie powinni po dupie dostać….o tym się nie mówi
piotr
PostWysłany: Śro 9:35, 02 Lip 2008    Temat postu:

No cóż, dalej jestem przeciw karaniu. Wypadek wskutek lekkomyślności i złego wyposażenia wydaje mi się wystarczająco okrutną karą. W końcu sama Lilith przekonałaś się ostatnio, że góry bezlitośnie obnażają nasze słabości (mnie to też spotkało już kilka razy).
Marek72
PostWysłany: Śro 9:31, 02 Lip 2008    Temat postu:

Hmm moze lepsze buty mieli w plecaku i co rozumiesz przez obuwie przejsciowe. I tak sie zastanawiam nad jednym kto bedzie dzielil tych turystow na tych lepszych i tych gorszych i wpuszczal ich na teren parku badz ocenial ich przygotowanie Ty czy moze jacys wolontariusze?. Ludzie sa wolni i mysle jedyny spodob aby ograniczyc glupote w gorach to dalsze propagowanie turystyki wraz z oswiata jak to robic bezpiecznie to jedyny sposob. A ograniczenia hmm w naszej polskiej mentalnosci ograniczenia i zakazy sa przeciez tylko po to aby je lamac
Lilith
PostWysłany: Wto 22:48, 01 Lip 2008    Temat postu:

Cytat:
Ale po co karać? Ja rozumiem, że można karać za niszczenie rośliności lub płoszenie i zabijanie zwierzyny, ale za wejście na szczyt zimą??? Dla mnie absurd. Jestem dorosły i idę na własną odpowiedzialność

Tak Piotr, zgadzam sie z ta dorosłoscią i odpowiedzielnoscia. W Twoim przypadku jako człowiek doswiadczony i obyty z górami nie ma problemu, jednak patrzac na rozwój turystyki w Tatrach bądzmy przygotowani na to ,ze i zimą góry bedą licznie nawiedzne przez turystów. Jakich? nie trudno sie domysleć.... jedni obyci, inni tak na "spróbę". Ciagle mam przed oczami pare turystów w Gąsienicowej w kwietniu....( warunki zimowe....), czekan przypiety do plecaka a na nogach obuwie przejsciowe...jakieś pólbuciki lekkie...
Jeżeli nie karać, wprowadzić jakieś ograniczenia , przepisy dokładnie okreslajace warunki poruszania zimą w Tatrach.
Marek72
PostWysłany: Wto 9:16, 01 Lip 2008    Temat postu:

Kara jest juz wynikiem stosowania przepisu o zakazie Smile Ja tez jestem przeciwnikiem karania i zabraniania aczkolwiek nie wiem jakie sa uwarunkowania odnosnie ochrony przyrody zarowno tej ozywionej jak i nieozywionej
piotr
PostWysłany: Pon 17:18, 30 Cze 2008    Temat postu:

Olka napisał:
P.S. u nas nie ma kar, niestety


Ale po co karać? Ja rozumiem, że można karać za niszczenie rośliności lub płoszenie i zabijanie zwierzyny, ale za wejście na szczyt zimą??? Dla mnie absurd. Jestem dorosły i idę na własną odpowiedzialność.
piotr
PostWysłany: Pon 17:14, 30 Cze 2008    Temat postu:

Nie chodziłem w zimie w Tatrach Słowackich. No chyba, że za takie wyjście uznać wejście na Bystrą na początku listopada (ja bym tego raczej nie uznał, bo jeszcze nie było śniegu Sad).
Olka
PostWysłany: Pon 13:40, 30 Cze 2008    Temat postu:

Mała Wysoka

P.S. u nas nie ma kar, niestety
trulli
PostWysłany: Śro 15:23, 25 Cze 2008    Temat postu:

Zakaz chodzenia po szlakach słowackich zimą można porównać chyba do zakazu chodzenia powyżej trójki lawinowej u nas (nie wiem, czy to zakaz pisany czy też umowny). Czy są jakieś konsekwencje wyjścia wyżej? W sensie kary itp.?
p.s. gdzie najwyżej wyleźliście w Tatrach Słowackich w zimie?
Marek72
PostWysłany: Śro 14:03, 25 Cze 2008    Temat postu:

Panowie bo zaraz bedzie pojedynek hihi. No coz zakaz chodzenia sobie wyzej jest faktycznie lekko zagadkowy biorac pod uwage ze w zimie i tak malo ludzi sie tam szwenda zreszta pozostaje w stanie panstwowej nierownowagi bo w koncu z jakiego powodu tam nie mozna a u nas mozna skoro Tatry to jeden ekosystem wiec wydawalo by sie logiczne ze przepisy powinny byc wszedzie takie same. W Alpkach jakos nie ma tego problemu i jakos wszystko mozna i jest bezproblemu.
trulli
PostWysłany: Śro 12:20, 25 Cze 2008    Temat postu:

piotr napisał:


Jeśli komuś wystarcza wędrowanie niemal wyłącznie dolinami Crying or Very sad (mam na myśli zwłaszcza Tatry Wysokie, bo w Zachodnich jest akurat ciut lepiej) to jak najbardziej.


Szlaków wiodących zarówno w doliny, jak i na szczyty i przełęcze jest wystarczająco dużo. Chcesz iść na Łomnicę, Gerlach, Lodowy, Żelazne Wrota? Jeśli jesteś odpowiednio doświadczony, wejdziesz i bez szlaku.

piotr napisał:


A gdzie turystyczna zima? (dla mnie okres równie ważny albo nawet bardziej interesujący niż lato). W sumie nie przekonałeś mnie zupełnie i nadal uważam, że jest to kuriozum.


Otwarcie szlaków wyznacza turystyczne lato - tak napisałem. A w zimie to raczej kwestia odpowiedniej oceny naszych możliwości - jeśli chcesz to możesz na własną odpowiedzialność pakować się ponad g.g.l.
piotr
PostWysłany: Śro 10:07, 25 Cze 2008    Temat postu:

trulli napisał:
Mało szlaków w Tatrach Słowackich? Doprowadzają w ważniejsze miejsca


Jeśli komuś wystarcza wędrowanie niemal wyłącznie dolinami Crying or Very sad (mam na myśli zwłaszcza Tatry Wysokie, bo w Zachodnich jest akurat ciut lepiej) to jak najbardziej.

trulli napisał:
Swoją drogą, to oczekiwanie na "legalne" wędrowanie słowackimi ścieżkami ma swój urok. I w naturalny sposób wyznacza rozpoczęcie turystycznego lata w Tatrach.


A gdzie turystyczna zima? (dla mnie okres równie ważny albo nawet bardziej interesujący niż lato). W sumie nie przekonałeś mnie zupełnie i nadal uważam, że jest to kuriozum.
trulli
PostWysłany: Pią 20:26, 20 Cze 2008    Temat postu:

Mało szlaków w Tatrach Słowackich? Doprowadzają w ważniejsze miejsca, a rezerwaty są rezerwatami i niech pozostaną. A w zimie - zamknięcia są bardziej "teoretyczne" - nikt nie zabroni Ci np. zatrzymywać się na d
dolnym poziomie Koprowej, przy Niewcyrskim Potoku. Swoją drogą, to oczekiwanie na "legalne" wędrowanie słowackimi ścieżkami ma swój urok. I w naturalny sposób wyznacza rozpoczęcie turystycznego lata w Tatrach.

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group