Autor Wiadomość
Lilith
PostWysłany: Śro 10:51, 28 Sty 2009    Temat postu:

Cytat:
Atmosfera byla magiczna, widocznosc moze na 5-7 metrow. Na Zawrackich lancuchach zator sie zrobil. Kazdy nowy glos dochodzacy z szarego mleka byl odkryciem. W myslach zgadywalem jak ta osoba mogla wygladac, jak byla ubrana, jaki miala wyraz twarzy. Potem pojawiala sie na moment wynurzajac sie i szybko rozpuszczajac sie z powrotem we mgle, jak zjawa, i juz nie bylo. Jak zycie cale nasze.

A obok skala, plecak, i przyjazn. Góry.


Takie wspomnienia są piękne, to jest czysta POEZJA GÓR.
heathen
PostWysłany: Wto 22:37, 27 Sty 2009    Temat postu:

Lilith napisał:
(O Zawracie) Faktycznie, ale przynajmniej jak ja robię ten odcinek nie jest tak malowniczo jak na Twoich zdjęciach.

Ja mialem szczescie ostatni raz jak bylismy to bylo pochmurno, mgliscie, i wilgotno. Atmosfera byla magiczna, widocznosc moze na 5-7 metrow. Na Zawrackich lancuchach zator sie zrobil. Kazdy nowy glos dochodzacy z szarego mleka byl odkryciem. W myslach zgadywalem jak ta osoba mogla wygladac, jak byla ubrana, jaki miala wyraz twarzy. Potem pojawiala sie na moment wynurzajac sie i szybko rozpuszczajac sie z powrotem we mgle, jak zjawa, i juz nie bylo. Jak zycie cale nasze.

A obok skala, plecak, i przyjazn. Góry.
Lilith
PostWysłany: Wto 22:16, 27 Sty 2009    Temat postu:

Cytat:
z Kuznic na Zawrat.


Faktycznie, ale przynajmniej jak ja robię ten odcinek nie jest tak malowniczo jak na Twoich zdjęciach.

Pomijając to, że robie go w zasadzie w nocy...świetnie widać swiatełka z Zakopka ( idąc przez Boczań)
heathen
PostWysłany: Wto 19:56, 27 Sty 2009    Temat postu:

Kontynuujac w tym nurcie, najciezsze wejscie turystyczne (nie mowie tu nic o alpinistycznych czy "mountaineering" - jak sie to drugie mowi po naszemu?) w Californii nie jest na Mount Whitney (4,421 m npm) tylko na sporo nizszy Telescope Peak (3,366 m npm), bo ten drugi wyrasta z Death Valley i jego wysokosc wzgledna jest okolo 400 m wyzsza sprawiajac ze wejscie jest duzo dlusze (no i zmiana temperatur jest koszmarna dosc ze wzgledu na lokacje).
heathen
PostWysłany: Wto 19:46, 27 Sty 2009    Temat postu:

piotr napisał:
I pomyśleć, że to jest przeciętna wysokość naszych Beskidów, a te góry wyglądają przecież zupełnie inaczej. Pięknie.

Tak, ale pamietaj ze z punktu widzenia turysty wysokosc wzgledna sie liczy, a ze one wyrastaja prawie z poziomu morza, wiec w jedna wycieczke (tak jak my zrobilismy) mozesz spokojnie zrobic ta sama calkowita zmiane wysokosci co przy wejsciu z Kuznic na Zawrat. No i widoki z gory na okolice podobne bo z podobnej wysokosci nad otaczajacymi dolinami.
Marek72
PostWysłany: Wto 14:48, 27 Sty 2009    Temat postu:

Mnie troche przypominaja ogolnie sudety moze tak w desen Rudaw
piotr
PostWysłany: Wto 14:13, 27 Sty 2009    Temat postu:

Heathen napisał:
W lecie znowu jest mniej ludzi, ale potrafi byc wtedy upiornie goraco. Raz mi w tamtym rejonie aparat przestal dzialac bo temperatura przekroczyla 48°C. Po dwoch godzinach musielismy wiac bo dziwne rzeczy zaczynaja sie dziac z twoim organizmem po jakims czasie.

O kurtka na wacie Wink. To rzeczywiście skwar ponad miarę. Widać, że górki są niskie, skoro są tam możliwe tak wysokie temperatury. Na wikipedii wyczytałem, że:
Cytat:
Elevation within the boundaries range from 824 ft (251 m) to 3,304 ft (1007 m) at the peak of North Chalone Peak.


I pomyśleć, że to jest przeciętna wysokość naszych Beskidów, a te góry wyglądają przecież zupełnie inaczej. Pięknie.
Lilith
PostWysłany: Pon 21:03, 26 Sty 2009    Temat postu:

Bajkowe klimaty, zdjęcia świetne, nadają się na pierwsze strony National Geographic.
heathen
PostWysłany: Pon 19:47, 26 Sty 2009    Temat postu:

piotr napisał:
Super zdjęcia. Tylko trochę mgliście...

Mgla dodaje wrazenie odizolowania, ktorego szukam w gorach. Dodaje rowniez atmosfery o ktorej pisze Olka powyzej.

piotr napisał:
A na tym ostatnim zdjęciu to właściwie kto kogo przeżuwa? Smile

Mlodziutki grzechotnik porwal sie na jaszczurke wieksza od siebie. Polknal w 2/3, ale najwyrazniej zapomnial ze posilek powinno sie dobrze przezuwac przed polknieciem. Wink

Olka napisał:
Magicznie tam musi być

Teraz bylo szczegolnie. W suchsza pogode potrafi byc sporo ludzi, wiec unikam. W lecie znowu jest mniej ludzi, ale potrafi byc wtedy upiornie goraco. Raz mi w tamtym rejonie aparat przestal dzialac bo temperatura przekroczyla 48°C. Po dwoch godzinach musielismy wiac bo dziwne rzeczy zaczynaja sie dziac z twoim organizmem po jakims czasie. To zdjatko bylo wtedy robione.

Mysle ze bede jezdzic tam glownie w zimie i wczesna wiosna.
Olka
PostWysłany: Pon 17:26, 26 Sty 2009    Temat postu:

Zdjęcia rewelacyjne, mroczne i piękne zarazem.
Magicznie tam musi być.
piotr
PostWysłany: Pon 16:38, 26 Sty 2009    Temat postu:

Super zdjęcia. Tylko trochę mgliście... A na tym ostatnim zdjęciu to właściwie kto kogo przeżuwa? Smile
Marek72
PostWysłany: Pon 9:52, 26 Sty 2009    Temat postu:

Fajne super
heathen
PostWysłany: Pon 5:36, 26 Sty 2009    Temat postu: Pinnacles National Monument

Zima jest prawdopodobnie najlepszym okresem do wyjazdu w Pinnacles. Ulokowane 135 km na poludnie od Silicon Valley, w lecie temperatura latwo przekracza 35°C w cieniu. W zimie mozna trafic na deszcz lub grad, ale mielismy duzo szczescia, bo poza lekka mzawka tuz po przyjezdzie, caly dzien byl bez deszczu. Szlismy wprawdzie w chmurach i mgle czesto, i temperatura byla chlodnawa (7-8°C), ale przy dobrym marszu latwo sie rozgrzac. Nastepna zaleta wyjazdu w zimie - prawie nikogo nie ma. Wyglada na to ze nikt nie lubi mokrych skal. Wink Trafilismy tylko na grupe Boy Scouts (zuchow) z przewodnikami. Im nic nie przeszkadzalo i latali po skalach jak kozice.

Cala wycieczka 14 km, 800 m zmiany wysokosci. Tu sa zdjatka:



A tutaj jeszcze jedno zdjatko podkreslajace waznosc prawidlowego przezuwania posilku:


Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group